WomanMagazine.pl

Sposób na bliskość, ukojenie i zdrowie – wywiad z Mileną Nadolną-Dróżdż o zaletach noszenia dziecka w chuście

Dziś rozpoczyna się Międzynarodowy Tydzień Bliskości. Obchody światowe potrwają do 7 października. Międzynarodowy Tydzień Bliskości to święto stworzone przez organizację BabyWearing International Inc. Głównym celem tego wydarzenia jest propagowanie noszenia dzieci w chustach i nosidłach miękkich.

Standard Post with Image

W obchody MTB angażuje się wiele miast w Polsce, organizując w tym czasie warsztaty, spotkania i wykłady dla rodziców. Oczywiście głównym tematem jest noszenie dzieci w chustach, ale też inne zagadnienia mieszczące się w duchu rodzicielstwa bliskości.

 

O Międzynarodowym Tygodniu Bliskości w Polsce oraz chustowaniu rozmawiamy z Mileną Nadolną-Dróżdż, doradczynią noszenia dzieci w chustach oraz trenerką Akademii Noszenia Dzieci, organizatorką Tygodnia Bliskości w Lesznie.

 

Woman Magazine: Czy takie wydarzenia, promujące noszenie dziecka w chuście, jak Międzynarodowy Tydzień Bliskości są w Polsce potrzebne?

 

Milena Nadolna-Dróżdż: Moim zdaniem jak najbardziej tak. W całej Polsce, w tym czasie, odbywają się bardzo różnorodne zajęcia i są najczęściej darmowe lub odpłatne za symboliczną kwotę. Rodzice mają szansę zapoznać się z tematyką noszenia dzieci w chustach i nosidłach, spotkać się na warsztatach czy wykładach ze specjalistami, poznać ofertę zajęć dla kobiet w ciąży, dzieci czy obojga rodziców. Myślę też, że w ten sposób promujemy prawidłowe noszenie dzieci, docieramy do coraz większej liczby rodziców, którzy nie wiedzą zbyt wiele o chustach, a być może nawet nie wiedzą nic. Dodatkowo wypełniamy pewną lukę w opiece okołoporodowej poruszając kwestie, o których w Polsce w dalszym ciągu zbyt mało się mówi, przez co nie jesteśmy świadomi jakie mamy prawa lub jakie konsekwencje niesie brak podjęcia konkretnych działań. Faktem jest, że np. kobietom po cesarce nie mówi się przy wypisie ze szpitala, że warto pracować z blizną, by uniknąć zrostów, a nie jest to dla wszystkich kobiet oczywiste. Ponadto, rozmawiając z koleżankami po fachu, które organizują w swoich miastach wydarzenia w ramach Tygodnia Bliskości, słyszę, że miejsca na zajęcia zapełniają się w ekspresowym tempie.

 

Od kilku lat organizujesz lokalne obchody MTB w swoim mieście. Czy cieszą się popularnością? Czy zmieniają się coroczne trendy? Co przygotowałaś w tym roku dla Uczestników?

 

Z roku na rok mamy coraz większą ilość uczestników naszych warsztatów i spotkań, co mówi już samo za siebie. W ubiegłym roku tworzyliśmy dodatkowe grupy, gdyż chętnych było dużo więcej, niż zaplanowaliśmy. Mnie osobiście bardzo to cieszy. Obserwując wydarzenia w ramach MTB organizowane na terenie naszego kraju, niezmiennym trendem jest organizacja warsztatów z noszenia w chuście oraz spotkania ze specjalistami, np. psychologami czy fizjoterapeutami. Natomiast oferta zajęć w ramach MTB zmienia się w zależności od możliwości organizatorów czy ich partnerów. Ja ze swoje strony staram się, by odpowiadać na potrzeby uczestników oraz zapewnić różnorodność zajęć. Zależy mi też, by promować lokalnych przedsiębiorców i zajęcia, które są tematycznie powiązane z rodzicielstwem bliskości, życiem w zgodzie z naturą, komunikacją bez przemocy czy zadbaniem o siebie. W tym roku proponujemy oczywiście warsztaty z nauki noszenia dzieci w chuście, spotkanie z fizjoterapeutką ureginekologiczną czy położną środowiskową. Nowością u nas będą warsztaty z jogi dla kobiet w ciąży, jogi dla dzieci, spotkanie z trychologiem czy relaksacyjny koncert mis tybetańskich. Nie zabraknie też zajęć dla najmłodszych.

 

Przechodząc do meritum – czy warto nosić dzieci w chuście?

 

Oczywiście, że warto i korzyści jest mnóstwo tak dla dziecka jak i dla osoby noszącej. Dzieci uwielbiają być w ruchu, uspokajają się tak znacznie szybciej, co jest dowiedzione naukowo. Słyszą też bicie serca i ciepło mamy czy taty. Budujemy w ten sposób poczucie bezpieczeństwa u malucha i wspieramy prawidłowy rozwój psychomotoryczny. Jesteśmy w stanie szybciej reagować na potrzeby naszego dziecka, przez co maluszki mniej płaczą. W czasie bolesnego ząbkowania czy kolek, noszenie bywa jedynym sposobem na ukojenie marudnego malca. A kiedy ręce mdleją, chusta czy nosidło okazuje się zbawieniem – zarówno dla rąk jak i dla przeciążonego kręgosłupa. A to dlatego, że pozwala na odciążenie naszego ciała, rozkładając ciężar dziecka na naszym ciele. Rodzice cenią sobie wolne ręce – mogą jednocześnie tulić swoje dziecko, mieć je blisko siebie i oddać się domowym czynnościom czy swoim pasjom. Noszenie maluszka może pomóc i ułatwić opiekę nad starszym dzieckiem. Bywają też miejsca, gdzie wejście z wózkiem jest bardzo trudne lub wręcz niemożliwe (spacery po górach, wejście po schodach, jeśli windy brak). Tatusiowie cenią chusty i nosidła, bo okazują się one pomocne przy budowaniu więzi i relacji z nowym członkiem rodziny. Kobiety maja na to 9 miesięcy ciąży i noszą maluszka pod sercem, ich ciało przygotowuje się na rolę mamy dzięki zwiększonej dawce konkretnych hormonów. Tatusiom może być trudniej wejść w nową rolę. Mogłabym tak wymieniać i wymieniać ;)

 

Od wielu lat działasz jako doradczyni noszenia dzieci w chustach. Z jakimi obawami rodziców spotykasz się najczęściej?

 

Rodzice mają różne obawy ale ta, z którą spotykam się najczęściej, to obawa czy poprawnie wykonają wiązanie. Czasem przeraża ich sama długość chusty ponad 4 metry. Często też nie wiedzą jaką chustę kupić albo które wiązanie będzie dla nich i ich dzieci odpowiednie.

 

Czy  trudno jest nauczyć się pierwszego wiązania? Które wybrać najlepiej na początek?

 

W mojej ocenie nie jest to trudna sztuka i są rodzice, którzy bez problemu sami opanowują technikę wiązania maluszka w chuście. Jeśli mówimy o początkach chustowania należy wziąć pod uwagę przede wszystkim wiek dziecka, a dokładniej etap rozwojowy. Rodzice decydują się na przygodę z chustą w różnym czasie. Inne wiązanie polecę dla noworodka a inne dla półrocznego dziecka. Jeśli jednak mówimy o noszeniu dzieci kilkutygodniowych, to wybór mamy dość zawężony: kangurek lub kieszonka to te najpopularniejsze wiązania.

 

Jak dobrać chustę do siebie i do dziecka?

 

W wyborze chusty warto zasugerować się swoim rozmiarem i tym jakie wiązania chcielibyśmy stosować. Warto też wziąć pod uwagę wagę dziecka. Jeśli jednak zaczynamy przygodę z chustami i nie wiemy, które wiązania się sprawdzą, to warto kupić rozmiar pozwalający na zawiązanie wszystkich możliwych wiązań przy użyciu jednej chusty. I tak dla osób noszących rozmiar M będzie to długość 4,6 metra a dla osób o rozmiarze L lub XL chusta o długości 5,2. Polecam też na początek chusty bawełniane, gdyż każda domieszka powoduje, że materiał pracuje nieco inaczej, może być bardziej śliski, czepliwy czy sztywny. To, co uwzględniamy przy wyborze chusty, to też nasze możliwości finansowe i kolorystyka chusty ;)

 

Gdzie szukać pomocy, gdy chciałoby się zacząć motać swoje dziecko, a tutoriale na YouTubie nie dodadzą odwagi do rozpoczęcia przygody z chustą?

 

W tej sytuacji z pomocą wychodzą doradcy noszenia w chustach, których w Polsce jest coraz więcej. Są to osoby po odpowiednich kursach i szkoleniach, które pomogą dobrać wiązanie dla konkretnej pary rodzic-dziecko, nauczą techniki wiązania, odpowiedzą na wątpliwości i doradzą przy wyborze chusty. Takich doradców można znaleźć np. poprzez stronę www.portalchustowy.pl, gdzie wyszukamy doradcę na mapie lub wybierając dane województwo czy miasto. Są tam też podane dane kontaktowe do każdego doradcy. To bardzo ułatwia znalezienie doradcy w danym regionie. Odwiedzając portal, można też przy okazji dowiedzieć się wielu przydatnych informacji o samym chustowaniu.

 

Podobne artykuły

GOjump: TYDZIEŃ DZIECKA W NAJWIĘKSZYM PARKU TRAMPOLIN W MAŁOPOLSCE!

Już w najbliższy czwartek (26 maja) zaczyna się Tydzień Dziecka w parku trampolin GOjump przy ul. Centralnej 41a w Krakowie. Organizatorzy przygotowali moc atrakcji i dodatkowe zajęcia z trenerami (w cenie biletów). Wielki finał: 1 czerwca od godz. 16.00.

Czytaj więcej

STAN BORYS: Ekskluzywny wywiad z legendarnym twórcą „Jaskółki uwięzionej”

Czy można świetnie wyglądać w wieku 75 lat? Można. Stan Borys jest tego żywym przykładem! Po latach spędzonych w Stanach Zjednoczonych Artysta zdradza nam sekrety wysportowanej sylwetki i formy, której każdy mógłby mu pozazdrościć. Zapraszamy do ekskluzywnego wywiadu z legendarnym twórcą „Jaskółki uwięzionej”.

Czytaj więcej