WomanMagazine.pl

Fakty i mity na temat baniek leczniczych

Jednym bańki kojarzą się z koszmarem z dzieciństwa, dla innych to zabobon, a jeszcze inni chwalą ich zdrowotne działanie. Czy bańki rzeczywiście leczą?

Standard Post with Image

 

Nieco historii

Stawianie baniek wywodzi się z tradycyjnej medycyny chińskiej i medycyny arabskiej. W Polsce bańki pojawiły się około XVI wieku, zyskując szybko zwolenników. Ciesząca się sporą popularnością wśród naszych babć metoda teraz znowu powraca do łask. Bańki kupimy w zasadzie w każdej aptece.

Rodzaje baniek

Wspominane z dzieciństwa bańki to szklane bańki ogniowe. W ich przypadku oprócz samych baniek potrzebujemy też spirytusu, wacika, metalowej pałeczki oraz źródła ognia. Wacik nakładamy na drucik, maczamy w spirytusie i podpalamy. Ogrzaną w ten sposób bańkę należy postawić w chorym miejscu. Musimy jednak wykazać się pewną zręcznością, bańka nie może być zbyt gorąca, bo poparzy chorego, ani zbyt zimna, bo nie przyklei się do skóry. Na całe szczęście na rynku pojawiły się zwykłe bańki szklane, w których próżnię wytwarza się zasysając powietrze przy pomocy specjalnej pompki załączonej do zestawu, możemy wybrać też bańki gumowe – podciśnienie powstaje w nich, gdy rozpręża się ściśnięta guma.

Banki - medyczne cudo czy zabobon?

Stawianie baniek ma wielu zwolenników nie tylko wśród osób, które stosują niekonwencjonalne metody leczenia, również wśród lekarzy. W jaki sposób wpływają one na nasz organizm? Postawienie baniek powoduje przekrwienie skóry i pęknięcie naczyń krwionośnych oraz wydostanie się poza nie niewielkiej ilości krwi. Organizm traktuje ją jako ciało obce i włącza mechanizmy obronne. Tak powstają ciała odpornościowe, które mają zwalczyć intruza. Napotykając jednak własną krew ciało kieruje działania przeciwko powstającej infekcji. W ten sposób mobilizujemy organizm do działania i wzmacniamy układ immunologiczny. Ich zwolennicy uważają, że bańki pomagają wyleczyć zapalenie oskrzeli, zapalanie płuc, infekcje górnych dróg oddechowych czy reumatyzm. Postawienie baniek łagodzi napięcie i stresy, poprawia też krążenie krwi. Zdaniem niektórych stawianie baniek pozwala nawet uniknąć antybiotyków.

Część lekarzy twierdzi jednak, że ta metoda nie ma prawa działać. Bańki poprzez zasysanie skóry i tkanek podskórnych tworzą na skórze wybroczyny, które są niczym innym jak siniakami. Nie przeprowadzono nigdy porządnych badań i nie udowodniono jednoznacznie ich korzystnego działania. Jednocześnie u niektórych mogą mieć one działanie bodźcowe.

W jaki sposób stawiamy bańki

Przed zabiegiem skórę chorego możemy wymyć mydłem, osuszyć oraz natłuścić. Zaleca się również usunąć owłosienie z rejonu, na którym będziemy stawiać bańki, aby bańka mogła się przyssać. Nie stawiamy baniek na kręgosłupie, wybieramy najbardziej umięśnione partie ciała. Omijamy okolice serca, pieprzyki i brodawki. Ilość baniek zależy od wieku i stanu zdrowia osoby. Im wcześniej postawimy banki tym lepiej, nim infekcja się rozwinie. Nie zaleca się stawiania baniek przy bardzo wysokiej gorączce, zabieg ten nie działa przeciwgorączkowo, wprost przeciwnie.

Bańki stawiamy na plecach lub bokach ciała, ale nie na kręgosłupie. Pacjenta, któremu postawiono bańki przykrywamy kocem na 10-15 minut, po zabiegu chory powinien pozostać w łóżku. Baniek nie stawiamy osobom starszym oraz pacjentom onkologicznym i kobietom w ciąży. Przeciwskazaniem są choroby układu krążenia, zła krzepliwość krwi, anemia, choroby serca, alergie skórne. Jeśli mamy jakiekolwiek wątpliwości względem tego, czy bańki są dla nas wskazane, zapytajmy lekarza. Warto podkreślić, że bańki możemy stawiać również dzieciom, jednak dopiero po ukończeniu roku.

Podobne artykuły

Obalamy mity związane z miesiączką

Dla wielu z nas menstruacja to krepujący temat, wokół którego narosło sporo mitów. Obalamy dzisiaj niektóre z nich.

Czytaj więcej

Mity początkującej mamy

Wiele kobiet po zajściu w ciążę zaczyna wertować wszelką możliwą literaturę i fora dyskusyjne, w poszukiwaniu odpowiedzi na rozmaite pytania. Często jednak spotykają się ze sprzecznymi opiniami, które sumują się – w zależności od ilości – w jedną wielką macierzyńską mitologię…

Czytaj więcej