WomanMagazine.pl

Początek macierzyństwa a satysfakcja z życia

Pojawienie się malucha wywołuje prawdziwą burzę w życiu rodziców, to nie ulega wątpliwości. Zmienia się wszystko, począwszy od trybu życia, odpowiedzialności, a także... zadowolenia z życia dwojga ludzi, którzy zetknęli się z małą istotką. Czy w każdym przypadku od początku jest to zmiana na lepsze?

Standard Post with Image

Według niemieckich naukowców nie. Ich zadaniem było zbadanie zadowolenia z życia par po roku z pierwszym dzieckiem, a konkretniej ustalenie, dlaczego młodzi rodzice deklarują, że nie chcą mieć już kolejnego dziecka... Badanie wykazało, że poziom zadowolenia z życia par spadał średnio o 1,4 punktu, a jedynie 30% rodziców zadeklarowało taki sam lub większy poziom szczęścia... Skąd takie wyniki i czy aby na pewno są prawdziwe?

Na pierwszy rzut oka wydaje się, że nie... Która mama nie cieszy się z uśmiechu swojego dziecka, pierwszego ząbka i gaworzenia? A jednak. Płacz przeplatany ze śmiechem. Niekończąca się sterta nieuprasowanego prania, ciągły nieporządek, porozrzucane zabawki, 24-godzinna czujność, chodzenie z zegarkiem, pilnując pory spania/jedzenia/kąpieli... Noszenie na rękach, przekonywanie, że karma dla kota nie jest dla dziecka. Brak spokoju. Następnie powrót karmiciela, który zwykle tak samo marzy już tylko o odpoczynku i nie zawsze ma ochotę Cię w czymkolwiek wyręczyć, a jednak...

Przychodzi moment w tej całej dezorganizacji, w świecie postawionym do góry nogami, kiedy zmęczone dziecko wtula się w Ciebie i jedyne, co teraz akceptuje, to Twoje ramiona i kolana, z których robi sobie poduszkę. I wtedy się rozpływasz, dosłownie! Zapominasz o pomazanej ścianie, rozlanym grysiku i całym lamencie, który dopiero co doprowadzał Cię do szaleństwa...

Podobna sytuacja, gdy przez chwilę nie ma Cię w domu, a Twoje maleństwo reaguje na Twój widok tak, jakby nie widziało Cię od tygodnia... Już wiesz, po co to wszystko? Jesteś komuś potrzebna, osobie, która nie rozumie, jak wiele dla niej robisz i ile sił Cię to kosztuje... Ale kiedyś to doceni i będzie Ci wdzięczna.

Skąd więc takie słabe wyniki niemieckich naukowców? A może ich wnioski są NORMALNE, tylko nam się wydaje, że początek macierzyństwa jest lekki i przyjemny? Statystyki są jedynie liczbami, próba badawcza także może być różna. To kwestia bardzo indywidualna. Czasem, kiedy spodziewasz się dziecka, nie jesteś na to gotowa. Masz wiele niedokończonych planów, których realizację będziesz musiała odłożyć na później. Początkowo czujesz złość i frustrację. "Wygodne" życie zamieniasz na życie dla kogoś. Ale przecież i ono w ostatecznych rozrachunku jest piękne...

 

A jak było/jest z Wami? Co czułyście, po urodzeniu pierwszego dziecka? Podzielcie się swoimi doświadczeniami!

Podobne artykuły

PROWADZISZ SIEDZĄCY TRYB ŻYCIA? UWAŻAJ!

Siedzący tryb życia stał się epidemią krajów wysokorozwiniętych, w których praca fizyczna nieustannie zamieniana jest na siadanie za biurkiem. Szacuje się, że aż 70% osób czynnych zawodowo, spędza swoją pracę na krześle. Jesteś jedną z nich? Uważaj!

Czytaj więcej

Mocny kryminalny początek września

Już 5 września do księgarni trafi znakomita powieść „Zgadnij kto” Chrisa McGeorge’a stworzona w oryginalnej konwencji escape roomu.

Czytaj więcej