WomanMagazine.pl

Wywiad Woman Magazine z Marią Tyszkiewicz

Jej zdolności wokalno-aktorskie podziwiać możemy na deskach Teatru Studio Buffo. Na swoim koncie ma również zwycięstwo w 6. edycji programu „Twoja twarz brzmi znajomo”. A już niedługo będziemy mogli posłuchać jej debiutanckiego albumu. Poznajcie Marię Tyszkiewicz.

Standard Post with Image

Woman Magazine: Jak się czujesz debiutując w roli wokalistki wykonującej własny materiał?

Maria Tyszkiewicz: Jest to dla mnie totalnie nowe zjawisko. Mimo, że od dwunastu lat pracuję na scenie, to teraz odkrywam swój głos na nowo. Pracuję nad tym, żeby odnaleźć w sobie swoje prawdziwe „ja” 
a nie kolejne teatralne wcielenie czy metamorfozę. Odkrywam w sobie to, co przez lata było głęboko schowane i teraz dzielę się tym ze słuchaczami. Jest to bardzo przyjemne i jeszcze dla mnie zaskakujące, zobaczyć swoje nazwisko np. w serwisach streamingowych. 

Opowiedz o pracach nad albumem, na jakim są etapie i kiedy możemy spodziewać się jego premiery?

Na ten moment nie mogę podać żadnej konkretnej daty, ale oczywiście pracuję dalej. Mam nadzieję, że pod koniec wakacji usłyszycie już drugi singiel. A jeśli chodzi o album, to liczę na to, że przyszły rok będzie mój.

Czy Twoje doświadczenie wyniesione z Teatru Studio Buffo i programów telewizyjnych były pomocne podczas tworzenia własnego materiału? Jeśli tak, to w jaki sposób?

Oczywiście. Gdyby nie doświadczenie wyniesione z teatru, pewnie nawet nie pomyślałabym 
o nagrywaniu własnego materiału. Kiedy zaczęłam pracę w Buffo, byłam jeszcze szesnastolatką, amatorką, rozwijałam się wokalnie już podczas pracy przez te wszystkie lata. A dzięki udziałowi w programie „Twoja Twarz Brzmi Znajomo” uwierzyłam w swoje możliwości i w to, że czas pokazać co mi w duszy gra. Może się wydawać, że praca w teatrze, w musicalu jest trudniejsza niż śpiewanie swoich utworów, ale dla mnie jest zupełnie odwrotnie. Studio uwydatnia wszystkie niedociągnięcia. Trzeba się również napracować, żeby przekazać emocje, które na scenie przychodzą z łatwością. Dzięki pracy w teatrze, na pewno robię to bardziej świadomie. 

W sieci można już posłuchać Twojego singla „Ufam sobie”. Zastanawiam się, na ile jego brzmienie powstało z Twoich inspiracji (opowiesz nam trochę o nich?), a na ile jest to wypadkowa przeszłych doświadczeń okołomuzycznych, które Cię ukształtowały?

W „Ufam sobie” jest wszystko to, co kocham. Mocny, głęboki, bujający beat i klawisz, który pobudza moją delikatną stronę. Odpowiada za to Wishlake, utalentowany producent 
i kompozytor, z którym świetnie się dogadujemy jeśli chodzi o inspiracje muzyczne. Dodałam do tego swoją wrażliwość oraz lekki wokal. Długo szukałam producenta, który zrozumiałby co mi w duszy gra. A jest tego dużo. Uwielbiam soul, r&b oraz hihhopowe brzmienie. Wychowałam się na rocku i jazzie, a jako nastolatka słuchałam też słodkiego popu, boysbandów i girlsbandów z lat dziewięćdziesiątych. Do tego jeszcze szkoła muzyczna na fortepianie gdzie, dominowała klasyka. To wszystko przez lata mnie kształtowało i to wszystko wpłynęło na to, jaką muzykę chcę robić. Zresztą na Spotify można przecież posłuchać playlisty z moimi ulubionymi utworami. 

Współpracujesz z Teatrem Studio Buffo. W jakich sztukach można Cię obecnie zobaczyć?

We wszystkich produkcjach Buffoskich. Oczywiście w kultowym musicalu „Metro”, ale również w takich spektaklach muzycznych jak „Polita”, „Romeo i Julia” i „Piotruś Pan”. Gramy też koncerty tematyczne takie jak „Wieczór Francuski”, „Wieczór Włoski, „Wieczór Bałkański” i wiele innych. Dla każdego coś się znajdzie.

Wiele dzieci marzy o tym, kim będzie w przyszłości. Czy Ty od dzieciństwa miałaś przekonanie, że będziesz śpiewała?

Może zaskoczę wiele osób, ale nie, nie marzyłam o byciu piosenkarką. Oczywiście, śpiewanie było dla mnie organiczne, bo już w wieku dwóch lat występowałam na scenie, chodziłam do szkoły muzycznej do klasy fortepianu i na różne inne zajęcia — śpiew, tańce, teatrzyki — ale to było po prostu moją pasją. W dzieciństwie chciałam zostać np. fryzjerką (haha, nie wiem jak na to wpadłam, do tej pory mam problem ze zrobieniem zwykłego warkocza). Później poszła do szkoły filmowej, bo chciałam zostać montażystką. Dopiero przypadkowy casting na obozie tanecznym okazał się biletem do pracy na scenie. I był to strzał w dziesiątkę. Teraz nie wyobrażam sobie życia bez śpiewania. 

Czy sądzisz, że ukończenie szkoły muzycznej pomogło Ci w wygraniu programu „Twoja Twarz Brzmi Znajomo”?

Podstawowa szkoła muzyczna przez sześć lat ukształtowała moją wrażliwość i słuch muzyczny oraz nauczyła dyscypliny i pracy nad sobą. W jakimś stopniu na pewno wpłynęło to na moje działania artystyczne w późniejszych latach. 

Podobne artykuły

WOMAN MAGAZINE OTWARTY!

W piątkowy wieczór 8 kwietnia 2016 w krakowskim Hotelu Kossak odbyła się Wielka Gala otwarcia naszego magazynu internetowego! Od tygodni czekaliśmy, by w końcu oficjalnie przypieczętować rozpoczęcie tworzenia nowego miejsca w sieci, dedykowanego współczesnej kobiecie.

Czytaj więcej

GALA OTWARCIA WOMAN MAGAZINE

8 kwietnia 2016 r. w Hotelu Kossak w Krakowie odbędzie się gala otwarcia nowego magazynu online, dedykowanego współczesnym kobietom. Event rozpocznie się o godzinie 19 i potrwa do ok. 22. Dla gości przewidziano wiele atrakcji! Wstęp wolny!

Czytaj więcej