WomanMagazine.pl

Jak zachować się podczas burzy

Gdy nagle załamuje się pogoda – nadciągają ciemne chmury, zrywa się wiatr, a pierwsze krople deszczu szybko zamieniają się w rzęsistą ulewę – chcemy jak najszybciej znaleźć schronienie. To całkiem naturalne. Szukamy więc daszków, drzew o rozłożystych koronach, przystanków autobusowych…

Standard Post with Image

Jednak, gdy niebo zaczynają przecinać błyskawice, a gdzieś w oddali rozbrzmiewa uderzenie potężnego pioruna, trzeba bardzo roztropnie wybrać miejsce swojego schronienia.

W trakcie burzy najgroźniejsze są wyładowania atmosferyczne. Na porażenie piorunem jesteśmy narażeni zwłaszcza wtedy, gdy przebywamy na otwartej przestrzeni. Jeśli mamy taką możliwość, gdy tylko zauważymy sygnały zbliżającej się burzy, powinniśmy jak najszybciej schować się do budynku lub… do samochodu. Nie zawsze jest to jednak możliwe.

W mieście, na ulicy

Jeśli burza „dopadnie” nas w mieście, powinniśmy skryć się choćby w najbliższym sklepie czy w kawiarni. Nigdy nie chrońmy się pod drzewami. Odsuńmy się jak najdalej od latarni i innych wysokich obiektów (słupów czy masztów) – pioruny zawsze „szukają” najkrótszej drogi do ziemi – wybierają więc najwyższe punkty w okolicy. Niebezpieczne mogą okazać się też wszelkie trakcje, linie wysokiego napięcia, metalowe ogrodzenia.

Jeśli jedziemy rowerem – natychmiast z niego zejdźmy i odsuńmy się na bok. Powinniśmy też unikać dużych skupisk ludzi. Lepiej też zrezygnować z przytulania i trzymania się za ręce. Uciekając przed burzą, starajmy się też stawiać małe kroki. Większe – poza prędkością naszej ucieczki, zwiększają również prawdopodobieństwo porażenia krokowego.

W samochodzie jesteśmy bezpieczni. Pozamykajmy jednak okna i nie dotykajmy metalowych elementów auta. Nie przeczekujmy jednak burzy parkując pod drzewami (najlepszy jest otwarty duży parking). Unikajmy też sąsiedztwa innych wysokich elementów przestrzeni publicznej, które mogłyby się na nasz samochód, w wyniku uderzenia pioruna lub silnego wiatru, przewrócić.

 

Podczas dzikich wędrówek

Choć burza w mieście przeraża, to dużo mniej możliwości schronienia mamy, gdy spotka nas podczas wiejskich, leśnych czy górskich wędrówek. Jak się wówczas zachować?

Trudno na polanie unikać „otwartych przestrzeni”. Jest jednak kilka podstawowych reguł, które pomogą nam zminimalizować zagrożenie porażenia piorunem. Po pierwsze nie szukamy drzew, by się pod nimi schronić. Gdy burza już trwa, szybki bieg jest niewskazany – stawiamy wtedy duże kroki, a to znów zwiększa ryzyko porażenia krokowego. Lepiej przykucnąć (nie kłaść się na ziemi!) ze złączonymi nogami lub usiąść np. na plecaku (byle nie miał metalowych elementów).

W lesie z kolei nie da się raczej nie chronić pod drzewami, bo otaczają nas z każdej strony. Musimy jednak postarać się znaleźć miejsce choć oddalone o dwukrotność wysokości najbliższych drzew.

Gdy znajdujemy się  w górach – sprawa robi się jeszcze bardziej skomplikowana, bo do powyższych zasad, trzeba dołożyć jeszcze kilka nowych. Jeśli jesteśmy na grani – spróbujmy zejść niżej lub schowajmy się w jakimś zagłębieniu lub np. w jaskini. Nie opierajmy się o skały, a jeśli jesteśmy na szlaku z zabezpieczeniami – zejdźmy z niego (unikajmy wszelkich metalowych łańcuchów, klamr i drabinek).

 

Nad wodą

Co najbardziej przyciąga pioruny poza najwyższymi punktami w okolicy? Woda oczywiście. Gdy wypoczywamy nad akwenami wodnymi i zaskoczy nas burza musimy szczególnie uważać. Najważniejsze jest wyjście z wody. Pozostawanie na tafli jeziora, w morzu czy w rzece na łódce, jest niezwykle niebezpieczne. Także najbliższa okolica nie daje nam gwarancji bezpieczeństwa. Mokry plażowy piasek doskonale przewodzi prąd i potrafi być równie niebezpieczny jak sama woda.

 

W domu

Najbezpieczniej jest przeczekać burzę w domu lub innym zamkniętym pomieszczeniu (jeśli ma instalację odgromową). Nie siedźmy jednak z nosem wlepionym w szybę. Bezpieczniej jest pozamykać wszystkie okna i trzymać się od nich w pewnej odległości. Nie dotykajmy przedmiotów, które łatwo przewodzą prąd – grzejników czy kranów. Odłączmy urządzenia od sieci – unikniemy ich zniszczenia, w przypadku, gdyby w linię energetyczną trafił piorun. Zakręćmy też gaz.

Nigdy nie rozmawiajmy przez telefon podłączony do kontaktu (przez kabel czy ładowarkę). Telefon komórkowy pozostawmy jednak włączony. Jego użytkowanie podczas burzy jest bezpieczne – tak jak i laptopa (niepodłączonego do prądu). Może się zresztą przydać, gdy będzie trzeba wezwać pomóc (oby to nigdy nie było nam potrzebne). Jeśli mamy ochotę na kąpiel lub prysznic – lepiej przełożyć je na czas po zakończeniu burzy.

Zasady, które przypomnieliśmy wyżej, to fakty, które każdy z nas słyszał wiele razy. Warto jednak właśnie teraz, te ogólnie znane prawdy przypomnieć, bo burze na pewno nawiedzą nas w najbliższych tygodniach jeszcze niejednokrotnie.

Podobne artykuły

MEZOTERAPIA MIKROIGŁOWA DAJE TAKIE EFEKTY JAK TRADYCYJNY LIFTING?

O mezoterapii mikroigłowej rozmawiamy z doświadczoną kosmetolog Kamilą Osowską. W swojej klinice w Krakowie posiada najnowocześniejsze rollery do wykonania zabiegu. Czy pozwalają uzyskać efekt liftingu bez skalpela? Jak wygląda zabieg? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziecie w naszej rozmowie.

Czytaj więcej

Jak prawidłowo zrobić zastrzyk insulinowy?

Nie taki zastrzyk straszny, jak go malują. Przekonaj się o tym, czytając poniższy tekst. Insulinoterapia nie musi być piekłem na ziemi!

Czytaj więcej